pl Polski

Wiosna i roczne apogeum energii Słońca

Być może  znacie odpowiedź na pytanie co chińczykom, czy szerzej Azjatom podoba się w polskim Feng Shui lub jakie jego elementy znają?

Bezwzględnie moi klienci z Dalekiego Wschodu zachwycają się muzyką klasyczną a nazwisko naszego polskiego, „flagowego” kompozytora potrafią wymówić poprawnie, podobnie jak nazwy jego znaczących nokturnów, etiud, polonezów czy koncertów fortepianowych.

Muzyka Chopina wiąże się bowiem w Feng Shui z elementem Dźwięku, reprezentowanym przez symboliczną nazwę Wiatru(Feng), jednego  z dwóch słów, które przetłumaczone na język polski oznaczają Feng Shui.

Podobnie jak muzyką, moi azjatyccy kontrahenci konsultując swoje zapierające rozmachem dech w piersiach posiadłości i interesy rozkoszują się realizacjami klasycznych dworów polskich, szczególnie alkierzowych, które od czasu renesansu są polskim wkładem w historię budownictwa określanego obecnie jako zrównoważone, a wg terminologii dalekowschodniej-wykonane zgodnie z zasadami Feng Shui.

Kiedyś przywiozłem ze sobą do Pekinu książkę Macieja Rydla „ Jam dwór polski ”, która stała się przedmiotem inspiracji  i pożądania posiadania jej wśród moich klientów, właśnie ze względu na prezentowane tam założenia i realizacje dworów.

Zastanawiałem się jaką inną książkę przywieźć ze sobą z Polski, by przybliżyć chińczykom „ polskie Feng Shui ” ?

Wybór padł bezwzględnie na dzieło naszego noblisty, Władysława Reymonta – „ Chłopi ”.

Opisany w narodowym eposie rytm życia wsi polskiej zgodny z cyklem wyznaczonym taktem przyrody i pór roku jest właśnie kwintesencją jednej z fundamentalnych filozofii leżących u podstaw działania Feng Shui-taoizmu.

Takt ten wyznaczany jest pozycją Słońca i przebiega na obu ziemskich półkulach, północnej i południowej synchronicznie, w odwróconych fazach.

Wraz z dopływem energii światła słonecznego ( będącej także synonimem życiowej energii Chi ) rośniemy na wiosnę, dojrzewamy latem, zbieramy plony, magazynujemy je by w spokoju odpocząć zimą.

Zrozumienie głębokiej mądrości zawartej w cyklach czasowych  i  dostosowanie swojej aktywności do nich, czy to w Chinach, Polsce, czy gdziekolwiek indziej powoduje, że żyjemy w harmonii z otaczającą naturą, a więc zdrowo i zgodnie z zasadami Feng Shui!

To co odróżnia podział czasu w ujęciu zachodnim, europejskim od dalekowschodniego to wprowadzenie 5-tej pory roku-późnego lata.

Cyfra 5 w Feng Shui ma zresztą znaczenie szczególne; oznacza 5 żywiołów, środek(po chińsku- Zhōng 中; Chiny to państwo środka  中国),cyfra 5 jest pośrodku szczęśliwego kwadratu Lo Shou, który wraz z ośmioma kątami kompasu ( Ba Gua ) daje podstawowe narzędzie do praktycznej realizacji zasad Feng Shui w przestrzeni, dających równowagę, zdrowie,  dobrobyt, czyli po prostu harmonię.

W czym jednak nasza rzeczywistość odbiega od opisanej w reymontowskich Lipcach utrudniając spokojny, zrównoważony i zdrowy tryb życia?

Otóż właśnie  w tym, ze ignorujemy aktywność wskazaną rytmem natury, praktycznie odwracając jej wpływ we własnym życiu.

Spójrzmy na zbliżający się 21 czerwca termin apogeum dostępu energii Słońca na naszej półkuli, czyli największe wychylenie osi obrotu Ziemi w kierunku Słońca.

Oprócz oczywiście hucznych obchodów tradycyjnego słowiańskiego święta  Kupały będziemy przygotowywać się do …wakacji.

A przecież mimo tego, że mieszkamy w większości w miastach, w głębi siebie, w istocie ludzkiej jesteśmy powiązani z rytmami prac na roli, można śmiało zaryzykować twierdzenie, że w którymś pokoleniu pochodzimy ze wsi.

Zamiast więc wykorzystywać energię przesilenia letniego do pracy na pełnych możliwościach jakie daje nam dostęp do maksymalnej ilości światła i energii słonecznej -wyjeżdżamy odpoczywać.

Odwrotnie dzieje się zresztą zimą-w czasie, gdy natura spowalnia i wymaga i odpoczynku podczas przesilenia zimowego w korporacjach i w nas samych wre pęd do pracy by zrealizować roczne plany przed jego końcem.

Daleki jestem od nawoływania do odwracanie biegu cywilizacji czy kolejnej zmiany harmonogramu zajęć szkolnych, ale chciałbym zwrócić uwagę, by  dostosować organizacyjnie swój czas do oczywistych wymogów rytmu organizmu.

Jeśli wyjeżdżamy z dziećmi na urlop latem, w czasie maksimum energetycznego ludzi to spędzajmy go w najbardziej aktywny sposób.

Piesze wędrówki po górach, spływy kajakowe, intensywne zwiedzanie lub też pomoc rodzinie na wsi przysporzą więcej satysfakcji niż smażenie się na plaży.

Unikniemy tym samym szoku wyzwalanego nadmiarem energii plażowiczów który objawić się może agresją i walką o przestrzeń znaczoną parawanami.

Z kolei okres zimowego minimum energetycznego powinno zorganizować się poprzez poszukanie wyciszających i relaksujących zajęć, np. dostępnej praktycznie  wszędzie  jogi bądź medytacji.

Zdroworozsądkowe zasady organizacji czasu to także zasady Feng Shui, bez zastosowania których, najlepsze ustawienie np. wezgłowia łóżka czy biurka w pracy nie przyniesie pożądanego skutku w wymiarze zdrowia czy rozwoju kariery.

Dotyczy to także organizacji czasu pracy i odpoczynku w ciągu dnia.

Bezwzględnie najważniejszym miejscem w domu jest wg Feng Shui sypialnia a  zdrowy sen to nie tylko kierunki ustawienia wezgłowia łóżka, materac bezsprężynowy czy inny niż biały kolor sufitu.

To przede wszystkim odpowiednie godziny spoczynku, a złotą zasadą od której nie ma odstępstw typu twierdzenia, że „jestem sową i siedzę przy komputerze do 1-szej” jest sen od 23-ciej, dający wypoczynek naszej wątrobie, która z kolei zregenerowana daje siłę sercu, które z kolei aktywne jest w południe dnia(czas wytężonej pracy).

Czas nie zatrzyma rozwoju także reymontowskich Lipc.

Będzie swymi cyklami zataczał jeszcze szybsze okręgi i elipsy ale będąc w wirze otaczających zmian, warto dostosować się do rytmu własnego organizmu, choćby po to by znaleźć chwilę na relaks posłuchania tak docenianego wśród chińczyków Nokturnu Es-dur, Op. 9, No. 2…

A to już będzie oznaczać znakomite Feng Shui!

0 Comments

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.